Partnerzy




Pamiętaj, że nic nie musisz

Napisany przez  Stanley poniedziałek, 11 kwietnia 2011 05:15
Oceń ten artykuł
(5 głosów)
Wśród kilkunastu polskich filmów, które odbiły się szerszym echem i uznaniem w świecie, czy to poprzez nominacje do Oscara lub przez nagrodę na którymś z trzech najważniejszych europejskich festiwali, zaledwie kilka rzeczywiście inspirowało i było cytowanych przez twórców zagranicznych.
Takim filmem jest, m.in. „Przypadek” Krzysztofa Kieślowskiego, mimo że żadnej znaczącej nagrody filmowej nigdy nie zdobył. Jednak jego wybitność nie polega tylko na zagranicznym uznaniu, ale samej wielowymiarowej historii i sposobie jej opowiedzenia, która jest zarówno uniwersalna, jak i bardzo polska.

Krzysztof Kieślowski nakręcił „Przypadek” w 1981 roku, jednak z powodów politycznych stał się tzw. „półkownikiem” i na ekrany trafił dopiero sześć lat później, zdobywając nagrody za scenariusz i najlepszą rolę męską na festiwalu w Gdyni.

Film składa się z trzech wariantów jednej historii, opowiadającej o życiu młodego studenta medycyny Witka Długosza (wielka rola Bogusława Lindy), który biegnie do pociągu relacji Łódź – Warszawa. To, czy na niego zdąży, będzie warunkować kształt jego dalszego życia. Kieślowski posługując się ciekawą figurą narracyjną zadaje pytanie, do jakiego stopnia przypadek wpływa na nasze życie i kształtuje postawy życiowe.

Drugim dnem tego filmu jest Polska. Sam bohater, jego dzieciństwo, wybory i dylematy moralne związane z poszczególnymi wariantami życiorysu są uwikłane w wydarzenia polityczne. Witek przychodzi na świat podczas wydarzeń Poznańskiego Czerwca w 1956 roku, jako dziecko traci najlepszego przyjaciela wskutek nagonki antyżydowskiej w 1968 roku. Wreszcie w finałach prezentowanych wariantów jego życia odbija się sierpień 1980 roku. Także losy Witka, w zależności od tego, czy zdąży do pociągu, postawią go po różnych stronach walki politycznej w PRLu, co staje się portretem postaw politycznych Polaków, od zaangażowania po bierność, która nie zawsze popłaca.

Na samym końcu jest jeszcze sam Witek, który uosabia nie tylko dylematy swojego pokolenia, ale jest kimś na kształt everymana. Młodego człowieka, wchodzącego w dorosłe życie, nie mającego do końca pojęcia co do drogi, którą należy obrać.

Poza świetnym scenariuszem i rolą Lindy na uwagę zasługują role Zapasiewicza a przede wszystkim Tadeusza Łomnickiego. Do historii polskiego kina przeszedł także motyw przewodni autorstwa Wojciecha Kilara i cytat „pamiętaj, że nic nie musisz”, który Witek Długosz usłyszał od swojego ojca.

Z dzisiejszej perspektywy „Przypadek” należy nie tylko do najlepszych filmów z okresu kina moralnego niepokoju, ale polskiego i europejskiego kina w ogóle. Do fascynacji „Przypadkiem” przyznaje się niemiecki reżyser Tom Tykwer, który w podobny sposób opowiedział historię w swoim filmie „Biegnij Lola, biegnij” z 1998 roku. Ten sam, który w 2002 roku nakręcił „Niebo” według scenariusza Kieślowskiego i Piesiewicza. Wpływ przede wszystkim „Przypadku” oraz innych filmów Kieślowskiego można dostrzec także w trylogii Alejandro Gonzaleza Inarritu („Amores perros”, „21 gramów” i „Babel”).
Ostatnio modyfikowany: wtorek, 12 kwietnia 2011 05:42
Stanley

Stanley

Strona www: chlodnymokiem.blogspot.com E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Więcej z tej kategorii: « Wszyscy na jednej fali

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Popularne teksty

KO na Facebooku

Ostatnio komentowane

Goście na stronie

Naszą witrynę przegląda teraz 18 gości 
© Kulturalne Opole 2009-2011. Wszelkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie: TEAM KO.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL. © borysjr 2011