Partnerzy




Ryan Go­sling zza grobu

Napisany przez  Holly Golly środa, 21 kwietnia 2010 09:09
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Z góry uspo­ka­jam wszyst­kie fanki, Go­sling żyje i chwa­ła mu za to. A szcze­gól­nie za jego nie­daw­ne po­czy­na­nia mu­zycz­ne. Aktor znany m.in. z roli skin­he­ada w kultowym Fa­na­ty­ku na­grał in­try­gu­ją­cą płytę do spół­ki ze swoim przy­ja­cie­lem Za­chem Shield­sem. Za­rów­no album jak i ze­spół noszą nazwę Dead Man’s Bones...

Od­czu­wam lekki nie­do­syt w związ­ku z tym, że płyta prze­szła bez więk­sze­go echa na pol­skim rynku mu­zycz­nym. Wła­ści­wie nie za­ist­nia­ła w całej masie pod­su­mo­wań roku 2009. A jeśli już otrzy­my­wa­ła wy­róż­nie­nie, to da­le­ko za haj­po­wa­ny­mi ka­pe­la­mi, któ­rych nie wy­pa­da nie za­mie­ścić w pierw­szej dzie­siąt­ce. Cho­ciaż na­le­ży za­uwa­żyć, że ka­me­ral­ność al­bu­mu przy­da­je mu uroku.

Jeśli cho­dzi o za­war­tość krąż­ka, mamy tu do czy­nie­nia ze spe­cy­ficz­nym, fu­ne­ral­nym kli­ma­tem. You'd look nice in a grave śpie­wa Go­sling w pio­sen­ce We­re­wolf Heart. In­spi­ra­cje Nic­kiem Cavem są aż na­zbyt oczy­wi­ste. Trud­no oprzeć się wra­że­niu, że Go­sling za­czerp­nął od niego nawet ma­nie­rę wo­kal­ną. Nie­zwy­kle cie­ka­wym ele­men­tem w ich mu­zy­ce, jest dzie­cię­cy chór, wy­śpie­wu­ją­cy więk­szość re­fre­nów. Ten za­bieg ła­go­dzi nieco mrocz­ny kli­mat płyty do po­zio­mu grozy cha­rak­te­ry­stycz­nej dla fil­mów Tima Bur­to­na. Do­da­je jed­no­cze­śnie ogrom­ne­go ła­dun­ku emo­cjo­nal­ne­go. Bio­rąc pod uwagę ka­na­dyj­skie po­cho­dze­nie obu ar­ty­stów ważną po­zy­cją do któ­rej znaj­dzie­my wiele od­nie­sień na Dead Man’s Bones, jest album Fu­ne­ral ich ro­da­ków z Ar­ca­de Fire.

Warto także zwró­cić uwagę na róż­no­rod­ność kom­po­zy­cji, od Dead He­arts gdzie dusz­ny kli­mat wprost od­bie­ra od­dech, po naj­bar­dziej prze­bo­jo­wy ka­wa­łek Pa Pa Power. Sporą dawkę nie­po­ko­ju wpro­wa­dza In The Room When You Sleep, gdzie Go­sling śpie­wa "I saw so­me­thing sit­ting on you bed. I saw so­me­thing to­uching your head (…) You bet­ter run". Nie za­bra­kło także gro­te­ski, którą ocie­ka ka­wa­łek My Body’s A Zom­bie For You. Ostat­ni utwór Flo­wers Grow Out Of My Grave, z po­wo­dze­niem mógł­by od­na­leźć się wśród re­per­tu­aru wspo­mnia­nych już wcze­śniej Ar­ca­de Fire.

Aran­ża­cjom do­da­je smacz­ku po­gło­ska, iż po­dob­no ar­ty­ści za­ło­ży­li przy na­gry­wa­niu mak­sy­mal­nie trzy po­dej­ścia do każ­de­go utwo­ru. Szcze­rze przy­znam, że trud­no w to uwie­rzyć. Dead Man’s Bones to dawka so­lid­nie prze­my­śla­nej i zre­ali­zo­wa­nej mu­zy­ki. Ide­al­na do słu­cha­nia przy pełni księ­ży­ca.

Ostatnio modyfikowany: sobota, 09 kwietnia 2011 07:11
Holly Golly

Holly Golly

Strona www: plasticonmymind.blogspot.com/ E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Powiązane filmy

komentarze  

 
0 #3 Tab 2011-11-16 19:17
"fanki" miało być, przprszm ;x
Cytować
 
 
0 #2 Tab 2011-11-16 19:16
Primo!

Wypraszam sobie, 'fankami'.
Kto śmie rezerwować Goslinga jednej płci?
Cytować
 
 
0 #1 borysjr 2010-06-09 09:51
Szczególnie polecam kawałek Name In Stone!
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Popularne teksty

KO na Facebooku

Ostatnio komentowane

Goście na stronie

Naszą witrynę przegląda teraz 17 gości 
© Kulturalne Opole 2009-2011. Wszelkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie: TEAM KO.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL. © borysjr 2011